business-861323_1280

Nietypowe ubezpieczenia

Ubezpieczenie OC i AC, ubezpieczenie nieruchomości, polisa od następstw nieszczęśliwych wypadków… To propozycje standardowe, z których istnienia zdaje sobie sprawę przeciętny obywatel. Sporadycznie jednak w kolorowej prasie oraz na portalach plotkarskich pojawiają się informacje na temat nietypowych polis, z których korzystają gwiazdy i celebryci na całym świecie.
W Polsce to nadal egzotyka. Nietypowe polisy to domena głównie Stanów Zjednoczonych, gdzie ubezpieczanie na astronomiczne kwoty pośladków czy włosów nikogo nie dziwi. Przyczyny są banalne: postępująca komercjalizacja niemal każdego aspektu życia publicznego powoduje, że wartościowe jest nawet uzębienie. Na astronomiczne kwoty polis decydują się osoby, których kariera opiera się w dużej mierze na wyglądzie – w przypadku zwykłego śmiertelnika nie jest to opłacalne. Dla modelki czy aktorki uszkodzenie ciała skutkować może utratą kontraktów, a – co za tym idzie – pozbawieniem ich niemałych przecież środków do życia. Na liście osób ubezpieczających swoje ciało gwiazd znajdują się także persony kojarzone ze światem pornografii.
Najczęściej gwiazdy decydują się na ubezpieczenie nóg, biustu, pośladków. Mniej typowe „inwestycje” to: polisa ubezpieczeniowa chroniąca uśmiech Julii Roberts, opiewająca na rekordową kwotę 30 milionów dolarów, palec Keitha Richardsa ubezpieczony na kwotę ponad 1,5 miliona dolarów, czy włosy Jona Bon Joviego.
Nie tylko ciało jednak stanowi podmiot ubezpieczeń. Wokalistki ubezpieczają głosy, wybitni kucharze swoje kubki smakowe, nie brakuje osób wykupujących polisy związane z innymi zmysłami, zaś sportowcy zabezpieczają się przed ryzykiem poważnych kontuzji. Często powtarzaną anegdotą jest wykupiona przez Shirley McLaine polisa na kwotę 25 milionów dolarów wykupiona na wypadek porwania aktorki przez obcych.
Jak jest w Polsce? Nadal tego typu ubezpieczenia traktowane są z przymrużeniem oka, w formie ciekawostki. Społeczeństwo nie do końca ma świadomość, że ubezpieczyć można dziedziny życia znacznie szersze niż tylko majątek lub zdrowie. Istnieją jednak ryzyka określane mianem nieubezpieczalnych: kwalifikuje się do nich takie, w przypadku których umowa nie może być zawarta ze względu na obowiązujące przepisy prawa lub te, których wystąpienie jest oczywiste, więc konsekwencje finansowe byłyby zbyt duże dla towarzystwa ubezpieczeniowego.
Teoretycznie taką polisę wykupić oczywiście można, także w Polsce jest więc możliwe wykupienie polisy na paznokieć czy ucho. Nie ma jednak jednego, nawet orientacyjnego cennika: stawka proponowana przez agentów ubezpieczeniowych jest zwykle bardzo wysoka, skutecznie zatem może odstraszać potencjalnych chętnych.
Ofertę taką znaleźć można pod hasłem „polisy od ryzyk nietypowych”, figuruje ona jednak w broszurach niewielu towarzystw ze względu na niewielki popyt. Sam fakt skonstruowania umowy nastręcza wiele kłopotów, a wiele aspektów wymaga maksymalnego uszczegółowienia. W trosce o interes ubezpieczonego, jak i ubezpieczyciela wiele uwagi skupia się na właściwej wycenie świadczenia oraz skalkulowania ryzyka.

You might also like

Dodaj komentarz